Dla niektórych straszna jest już sama nazwa zabiegu – wampirzy lifting. Jednak wynika ona z faktu, iż do jego przeprowadzenia specjalista wykorzystuje naszą własną krew. Procedura jest stosunkowo prosta jednak wymaga również precyzji i umiejętnego działania.

W pierwszej kolejności od pacjenta umówionego na zabieg pobiera się niewielka ilość krwi obwodowej. Następnie konieczne jest uzyskanie z niej osocza bogatopłytkowego – w tym celu próbówkę umieszcza się w specjalnej wirowce. W ten sposób dochodzi do rozdzielenia poszczególnych składników krwi i powstaje osocze bogatopłytkowe, do którego dodaje się specjalny odczynnik aktywujący płytki krwi, aby produkowały czynnik wzrostu.

Odmłodzenie dzięki własnej krwi

W ten sposób Kosmetolog uzyskuje preparat, który będzie działał rewitalizująco i odmładzająco na naszą skórę. Dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu osocza skóra stanie się bardziej jędrna i będzie prezentować się młodziej. Preparat wprowadza się do skóry poprzez zabieg mezoterapii igłowej. Można więc powiedzieć, że dajemy się ostrzykiwać swoją własną krwią, a właściwie jej składnikami, które naturalnie wpłyną na poprawę wyglądu skóry. Zabieg jest inwazyjny, gdyż konieczna będzie rekonwalescencja, może pojawić się podrażnienie czy obrzęki, zaczerwienienie. Zazwyczaj jednak objawy te ustępują najdalej w ciągu kilku dni i możemy wrócić do normalnego funkcjonowania. Mimo swojej inwazyjności z pewnością jest dużo mniej uciążliwy o chirurgicznego liftingu, a zdaniem pacjentek efekt jest wysoce zadowalający.

Czy warto wykonać wampirzy lifting?

Zdania na temat tego zabiegu są podzielone. Ma on zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jeśli szukamy odpowiedniej dla siebie metody liftingu to z pewnością warto rozważyć właśnie tę. Przede wszystkim stosuje się całkowicie biologiczną i naturalną substancję, pochodzącą z naszego organizmu. Jednak zadbajmy, aby wykonać zabieg w gabinecie, gdzie znajdziemy najlepszego specjalistę od mezoterapii, aby zabieg był wykonany perfekcyjnie.