Modelowanie sylwetki, cellulit
Jeżeli rozmawiamy o pięciu TOP’owych zabiegach na modelowanie tkanki tłuszczowej to od razu zaznaczę, że każdy powinien stworzyć swoją własną listę. Organizm ludzki bywa dla wielu lekarzy zagadką, dlatego ustawienie chociażby leczenia dermatologicznego czasami trwa miesiącami.
Jeżeli rozmawiamy o pięciu TOP’owych zabiegach na modelowanie tkanki tłuszczowej to od razu zaznaczę, że każdy powinien stworzyć swoją własną listę. Organizm ludzki bywa dla wielu lekarzy zagadką, dlatego ustawienie chociażby leczenia dermatologicznego czasami trwa miesiącami. Podobnie jest w świecie estetyki i zabiegów na ciało. My kosmetolodzy, uzyskujemy zawsze lepsze efekty z osobami, które są pod naszą opieką długoterminowo. Wtedy jest łatwiej dobrać odpowiedni zabieg. Każdy z nas ma swój własny kod genetyczny skóry i tkanek oraz posiada swego rodzaju swoje własne cechy szczególne, które interpretują wygląd naszej tkanki tłuszczowej, a także skóry właściwej. Budowa i ułożenie struktur kolagenowych w tkance podskórnej mężczyzn wobec kobiet jest zdecydowanie różna. Mniej więcej właśnie z tego powodu to u kobiet (nawet szczupłych) obserwujemy cellulit, podczas gdy u mężczyzn o tej samej lub większej masie ciała – cellulitu nie zauważymy. Natomiast jedno jest pewne. Terapia łączona, składająca się z wielokierunkowego wspomagania procesów metabolicznych i spalania tkanki tłuszczowej jest zawsze lepsza niż seria zabiegów monotematycznych.
Bardzo ważne jest rozumienie, jak dany zabieg wpływa na fizjologie naszego organizmu, ponieważ bardzo często chcąc poddać się terapii holistycznej wybieramy kilka różnych zabiegów, które w rzeczywistości mają tylko inną nazwę handlową, a mechanizm działania ten sam. Aby skutecznie pozbyć się nadmiernie zlokalizowanej tkanki tłuszczowej należy wpływać nie tylko na same adipocyty (komórki tłuszczowe), ale także na tkankę mięśniową, limfatyczną oraz mikrocyrkulację krwi w kapilarach, dotlenienie komórek skórek (fibroblasty) i wzmocnienie ścian kolagenowych w przegrodach komórkowych tkanki tłuszczowej.
Jeżeli chodzi o kultowe zabiegi z zakresu rozbijania przerosłych, nadmiernie nagromadzonych komórek tłuszczowych świetnie sprawdza się fala akustyczna, zwana także falą uderzeniową oraz kriolipoliza. Są to zabiegi, które wykazują bezpośrednio wpływ na komórkę tłuszczową. W przypadku fali akustycznej bodźcem rozrywającym membranę adipocytu jest dźwięk oraz mechaniczne uderzenie w strukturę tłuszczu. Dzięki zsynchronizowanemu, jednorodnemu dostarczaniu energii dźwiękowej i mechanicznej dochodzi do rozerwania ścian komórkowych adipocydów i uwolnienia tłuszczu, który dzięki takim działaniom szybciej zostaje przekazany do wątroby i metabolizowany. Rozbicie dużych skupisk komórek na mniejsze pozwala na ich szybsze trawienie i wydalanie. Dzięki temu uzyskujemy efekt gładkiej skóry, a z jej powierzchni znikają nierówności spowodowane obecnością cellulitu. Niestety nie rzadko pacjenci cierpią na trzecie stadium cellulitu, które charakteryzuje się bolesnością w obszarach poddawanych zabiegom i nie są w stanie fizycznie wytrzymać uderzeń fali akustycznej. W takich sytuacjach należy najpierw przygotować skórę klientki innymi zabiegami mocno rozgrzewającymi – jeśli pacjent nie wykazuje przeciwwskazań np. nie posiada tzw. pajączków na nogach (rozszerzonych naczyń krwionośnych/żylaków/wenektazji) lub wykorzystać taką technologie, które za jednym zamachem dostarczy ciepła do tkanki i rozbije skupiska tłuszczu. W tym celu polecam używać aparatury, która w swojej głowicy posiada dwie funkcje i zabiegowiec może użyć radiofrekwencji monopolarnej (dostarcza ciepło), jak i fali akustycznej (rozbija membrany komórek tłuszczowych i rozdziela zlepione i lokalnie nagromadzone zespoły adipocytów). Jednoczesna aplikacja energii cieplnej i dźwiękowej gwarantuje szybkie i trwałe rezultaty. Dodatkowo wysoka temperatura podgrzewa struktury kolagenowe, powodując ich obkurczenie i większy turgor (napięcie). Jędrne i nieporozciągane włókna kolagenowe lepiej trzymają w ryzach komórki tłuszczowe nie pozwalając im przerosnąć i w konsekwencji pofałdować skórę. Takie działanie możemy uzyskać już podczas jednego zabiegu. Powtórzenie kilkukrotnie takiego działania przynosi namacalne efekty. Już po 4-6 zabiegach pacjent obserwuje zmniejszenie obwodów i remisję cellulitu o jeden poziom. Jeśli więc nasz kosmetolog zdiagnozował u nas trzecie stadium cellulitu, możemy oczekiwać zmiany tego stanu o jeden stopień w dół. Wśród zabiegów skutecznie usuwających nadmiar tłuszczu na uwagę zdecydowanie zasługuje wymieniona wyżej - kriolipoliza. Niestety i ona ma swoje ograniczania i konkretne zastosowanie. Zabieg z użyciem zimna nie będzie odpowiedni dla każdego (tak, jest w zasadzie w każdym przypadku). Nie jest to metoda odchudzania lub sposób na zrobienie ,,kaloryfera’’ i nie można go stosować u osób, których masa ciała zdecydowanie przekracza podawane normy. Osoby z nadwagą lub otyłe nie kwalifikują się do terapii zimnem. Kriolipoliza t ozdecydowanie jeden z topowych zabiegów w estetyce ciała, wykorzystywany do walki z MIEJSCOWO ZLOKALIZOWANĄ tkanką, która jest oporna na dietę i ćwiczenia, czyli obszary takie jak: boczki w okolicy pasa, bułeczki na biodrach, bryczesy w wewnętrznych stronach ud, pelikany zlokalizowane w dolnej części ramion, wały tłuszczowe nad kolanami lub dolna część brzuszka, pozostałego po ciąży lub odchudzaniu. W tym zabiegu istotną rolę pełni uzyskanie odpowiednio niskiej temperatury przez ściśle określony czas. Należy przez około 40-50 minut poddawać tkankę tłuszczową temperaturze nie większej niż -10 stopni Celsjusza. Dopiero takie działanie rzeczywiście wpływa na apoptozę adipocytów (czyli obumieranie komórek tłuszczowych) i wykazuje w obrazie klinicznym redukcję ich liczby aż o 30%. Zabieg jest spektakularny, jeśli będzie wykonany poprawnie i dobrany do prawidłowo zakwalifikowanego pacjenta.
Trzeba pamiętać, że nasze mięśnie także mają bezpośredni wpływ na wygląd naszego ciała oraz spalanie tkanki tłuszczowej. Im większa tkanka mięśniowa tym szybciej metabolizujemy tłuszcz. Po pierwsze mięśnie są jedyną tkanką, która potrafi spalać tłuszcz, zarówno podczas treningu jak i w fazie spoczynku. W mięśniach znajdują się aktywne metabolicznie mitochondria (,,piecyki’’) spalające tłuszcz, który dostarczany jest z pożywieniem. Im większa masa mięśniowa, tym więcej ,,piecyków’’. A im więcej mitochondriów, tym więcej tłuszczu spalisz i tym szybciej zrzucisz zbędne kilogramy. Po drugie mięśnie trwale przyspieszają podstawową przemianę materii. Wynika to z faktu, że spalają one tłuszcz nie tylko podczas treningu, ale także po jego zakończeniu, gdy już wygodnie siedzimy na kanapie. Jest to tzw. przedłużający się efekt przyspieszenia metabolizmu. Jeden kilogram mięśni potrzebuje o 100kcal więcej niż kilogram tłuszczu. W efekcie, każdy dodatkowy kilogram masy mięśniowej spala w ciągu roku ok. 1,5kg tkanki tłuszczowej! To oznacza, że dzięki mięśniom chudniemy i pozostajemy szczupłe na dłużej. Dlatego warto włączyć do swojego repertuaru walki z przerośniętą masą ciała elektrostymulację, czyli terapię prądem albo wspierającą już ten zabieg terapię energotonową, której zmienna amplituda prądu działa nie tylko stymulująco na tkankę mięśniową, ale także wpływa drenująco na organizm pobudzając limfę oraz pracę innych organów takich jak: wątroba, trzustka, nerki, jelita. To idealna metoda dla osób z nadwagą lub otyłością I i II stopnia. Może być włączona przy leczeniu bariatrycznym jako wspomaganie i przyspieszanie powrotu pacjenta do zdrowego i normalnego stylu życia. Terapia energotonowa to nowoczesna forma klasycznej fizykoterapii i z jej zasobów korzysta nie tylko kosmetologia, ale także fizjoterapia i cały segment rehabilitacji. Sprawdzona metoda, za pośrednictwem której wprowadzana jest 100-krotnie większa dawka energii niż w klasycznej elektroterapii. Celem jest przekazanie do ciała tak dużo energii, jak tylko to jest możliwe. Efekt ten może być osiągnięty, dzięki zastosowaniu odpowiednio wysokiej częstotliwości. W terapii energotonowej wykorzystuje się częstotliwość w zakresie od 4.096 do 32.768 Hz. Bezpośrednio do ciała dostarczane jest do 5.000 Wat energii. Terapia energotonowa zwiększa ilość i rozmiar mitochondriów, zwanych energetycznymi ,,stacjami mocy’’. Po terapii pacjent czuje się wypoczęty (orzeźwiony), jak po długim spacerze. Energia może być wprowadzana dwoma sposobami: lokalnie na powierzchnię, która jest poddawana zabiegowi oraz równocześnie na całe ciało. Witalizacja całego ciała jest bardzo istotna, gdyż choroba jaką jest otyłość rzadko jest ograniczona tylko do jednej części ciała. Wzmacniana jest odporność całego organizmu, a przez zmianę polaryzacji błon komórkowych wszystkich organów zostaje usprawnione działanie narządów wewnętrznych (stąd zastosowanie także u pacjentów z insulinoopornością – na których działania niewiele naszych metod).
W celu rozbudowania tkanki mięśniowej bardzo dobrze sprawdzają się również technologie z użyciem pola magnetycznego, które doprowadza zarówno do dobrowolnych skurczów mięśni jak i tych supramaksymalnych, niemożliwych do uzyskania przy standardowych treningach. W wyniku takiego działania dochodzi do tzw. hiperplazji (wzrost liczby włókien mięśniowych), a tym samym redukcji tkanki tłuszczowej. W ciągu jednego zabiegu trwającego około 3o minut uzyskujemy efekt zbliżony do wykonania 20 000 brzuszków/przysiadów, co porównywalne jest do około 6 tygodni ćwiczeń i zwiększeniu masy mięśniowej o 16%.
Podsumowując, w walce z tkanką tłuszczową służą nam z pomocą takie zabiegi, które redukują ilość adipocytów, np. fala akustyczna, fala uderzeniowa i kriolipoliza oraz takie zabiegi, które budują mięśnie np. pole magnetyczne lub zabiegi z użyciem prądu (elektroterapia). W moim odczuciu numerem jeden w tym zakresie powinna być nowoczesna terapia energotonowa oraz zabiegi wspomagające stelaż podporowy skóry właściwej, czyli te pozycje w ofercie kosmetologów, które poprawiają ukrwienie skóry jak i jakość włókien kolagenowych, np. rewelacyjna radiofrekwencja monopolarna, o której wspomniałam.